MIRÓW WYBUDOWANY I... NIE ODBUDOWANY


Zdjęcia:  Edmund  Kupiecki

Badałem niedawno film angielski pt. „Poufne wiadomości" czy coś w tym rodzaju. „Gwoździem" tematycznym filmu było brakoróbstwo budowlane na jakimś osiedlu mieszkaniowym i co z tego wynikło. Wynikło niemało! Burmistrz i inni odpowiedzialni dygnitarze podali się do dymisji i zostali pociągnięci do odpowiedzialności, nie mówiąc już o wybiciu szyb w magistracie przez oburzony tłum, oraz o komplikacjach rodzinnych, Jakie sprawił ten niesłychany skandal. Film wywołuje refleksje pesymistyczne. Przy generalnym brakoróbstwie u nas w skali krajowej, nikt się jakoś nie poda­je do dymisji ani ponosi odpowiedzialności. Mniejsza już o wybijanie  szyb i  komplikacje rodzinne.

Traci się ochotę do żartów (parafrazując Rudzkiego) po obejrzeniu jakiegokolwiek zorowskiego osiedla mieszkaniowego w parę lat po jego wybudowaniu. Pa­miętam wizytę na Mirowie bezpośrednio po ukończe­niu pierwszej serii tego śródmiejskiego osiedla. Odnieśliśmy wrażenia bardzo miłe i tymi wrażeniami po­dzieliliśmy się z Czytelnikami. Dziś Mój Boże, Mirów wygląda tak, Jakby uległ jakiemuś kataklizmowi albo długoletniemu działaniu tzw. zęba czasu". Tyn­ki odpadają całymi płatami albo robią takie wrażenie. Jakby je ktoś specjalnie zachlapał. Tak zwane „wewnątrzblokowe" tereny zielone, zamiast zieleni, po­krywa rozkopana ziemia i sterty śmieci, Nie znaczy to żeby Zarząd Zieleni nie troszczył się wcale o to osiedle. Tu i ówdzie sterczą jakieś żałosne badyle wspomnienie po posadzonych drzewkach i krzewach. Skrawki kompletnie zdeptanych trawników świadczą też o tym, ze tu był niegdyś trawnik. Na ulicy Ogro­dowej jest nieco starych drzew, usprawiedliwiają­cych w pewnym stopniu nazwę ulicy. Podczas naszej wizyty robotnicy sadzili młode drzewka. Czy podziela one  los swoich  poprzedników?

Nie ma rzeczy gorszej, nit robota nie ukończona. Przedsiębiorstwa budowlane, oddając domy do użyt­ku, nie postarały sic, (nic mówiąc o brakoróbstwie. o które się postarały!) o „zapięcie roboty na ostatni guzik". Tak na przykład nie dokończono balustrad. Tyn­kując ściany, zapomniano o otworach drzwiowych. Przedsiębiorstwa już się wyniosły, nie wiadomo kto i kiedy ma uzupełnić braki, prawdopodobnie nikt i nigdy.

Tyle o stronie 'negatywnej, która pierwsza rzuca się w oczy. Z kolei strona pozytywna. Tu zaliczyć należy niewątpliwie sam fakt wybudowania w śródmieściu osiedla mieszkaniowego na około szesnaście tysięcy mieszkańców, bo Mirow. Jako całość, został już z grubsza biorąc, wybudowany. Dla przypomnienia: chodzi o osiedle, zawarte w granicach ulic: Chłodnej, Elektoralnej, Orlej, Świerczewskiego i Żelaznej. Zespół   ten   przecina   magistrala Marchlewskiego   ulica

Ogrodowa i Elektoralna, ul. Biała znikła w nowym układzie; zamiast niej powstała inna, na razie bez nazwy, przebiegająca pomiędzy budynkami burs. Są to bursy tylko z nazwy. Lokale, Jak to często bywa. zamiast właściwego użytkownika zajęły różne biura.

Do' zabudowania pozostaje Jedynie narożnik Żela­znej i Chłodnej oraz rejon między Trasa W-z 1 .Chłodną. Poza tym — rudera dawnej fabryki Frageta 1 sto­jący obok stary dom, który by należało Jako* adapto­wać. Obecnie główny wysiłek w pracowni projekto­we) (projektant generalny inż. arch. Tadeusz Kossak) idzie w kierunku organizowania sieci sklepów 1 loka­li usługowych. Zwłaszcza ważny jest tutaj Mirowski odcinek alei Marchlewskiego, typowo śródmiejski, z  wielkimi  lokalami  handlowymi w parterach.

Sama ulica Jest Jeszcze rozkopana, roboty zbroje­niowe — rozpętane w pełni. Do sklepów można się, dostać po zawieszonych nad wykopami kładkach i poprzez różne wertepy. Ale sklepy już są. Po stronie parzystej widzimy ładny sklep . warzywniczo-spożywczy, ze specjalnie przez pracownię zaprojektowanymi urządzeniami; sklep zabawkarski (parapet zbyt wy­soki, dzieciaki muszą się wspinać, zęby dojrzeć zgro­madzone za szybą cuda), kuśnierski i inne. Po stronie nieparzystej sklep muzyczny, sportowy, komisowy, usług oświatowych, żelazny, odzieży lekkiej, piekarski, który przekształcił się w spożywczy, wreszcie przedsiębiorstwo przezroczy, gdzie miała być publiczna sala projekcyjna, a zamiast tego są biura!

No i kawiarnia. Na pewno brak Jej było w tej dzielnicy. Dwupoziomowe wnętrze robi wrażenie przy­jemne, choć niezbyt nowoczesne. Projektant (inż. arch. Janusz Kabl, meble projektowali Lubczynski i Pawluć; armatury oświetleniowe — Grunwald) musiał się tu przystosować do charakteru architektonicznego tego odcinka ulicy, będącego typowym przykładem zamierzchłego Już dziś „socrealizmu". Cóż, od „stylu" do stylu nie tak łatwo od razu przeskoczyć... Tak więc koloryt mleczno-kawowy, sztukaterie, słupy, nad hallem kasetony. Dwupoziomowość daje miłe wrażenie przestronności. Draperie, jak również dekorację kwiatową, wprowadzoną we własnym, zakresie przez zarząd kawiarni można by sobie darować.

Ostatnio zostały ukończone: lokal apteki, która wkrótce będzie otwarta na rogu N-S i Elektoralnej. Dom Książki (w stadium ukończenia) na rogu N-S i W-Z oraz poczta. Zupełnie Już gotowe zakłady: fryzjerski i kalotechniki oraz winno-cukierniczy przy ul. chłodnej nie wiadomo na co czekają z otwarciem. Osiedle będzie miało własne kino na rogu al. Marchlewskiego i Świerczewskiego, w dawnym, częściowo zniszczonym budynku kina Femina. Stwierdzono bo­wiem, łc budynek da się odbudować znowu na kino (na 700 miejsc). W związku z tym cały projekt rozwią­zania tego narożnika ulegnie zmianie. Do poważnych osiągnięć ostatniego okresu trzeba zaliczyć przychod­nię lekarską przy ulicy Chłodnej, naprzeciwko ko­ścioła, juł czynną. Obok przychodni ogólnej jest tu - przychodnia dla dzieci, dla kobiet ciężarnych, denty­styczna. Z zamierzeń przyszłości — uruchomienie indywidualnej pralni i suszarni oraz warsztatów osiedlowych przy kotłowni. W dalszej perspektywie — przyłączenie całości osiedla do sieci zdalanieplnej i likwidacja własnych kotłowni zadymiających ulice.

A dalsze perspektywy rozbudowy? Zespół Mirowski będzie całkowicie wybudowany w 1S57 roku. Jedynie trzon historyczny tego rejonu miasta. Ot Saska, czeka na rozwiązania konkursowe. Dalszym etapem byłaby budowa Mirowa III, albo. Jeśli kto woli. Grzybowa Ina południe od dzisiejszego Mirowa), ale w tej sprawie"— brak leszcze jakichkolwiek wytycznych. Przygotowuje się jedynie piany urbanistyczne dla małego zespołu (na 1000 mieszkańców) przy ul. Orlej, na tyłach  Ministerstwa  Budownictwa  Miast i  Osiedli.

M. S.

Zamiast zieleni we wnętrzach blokowych ....To jest proszę państwa zagospodarowanie terenu

Na ulicy Ogrodowej zachowało się trochę drzew usprawiedliwiających jej tak sympatyczną nazwę

Tak wyglądają "warunki" zabawy dla tutejszych dzieci. Warto porównać choćby z Żoliborzem

Tynk odpada choć balustrada nie gotowa

Parapet za wysoki, a chcemy oglądać zabawki

Chociaż chodzenie po ulicy jest jeszcze karkołomną sztuczką - sklepy już czynne, Ulica Zyje

Są tu ślady trawników, owszem ale tylko ślady. A tak przyjemnie spoglądać na zieleń!

Widoczek z ulicy Chłodnej na odcinku Mirowa. Dosyć przyjemny, ale czy prędko otynkujecie?

Okno nowej, jedynej w tej okolicy kawiarni.


Źródło:http://publikacje.koszykowa.pl/Stolica/1956_nr_01-52/Stolica_1956_nr_24_10.06_s_1-16/Publikacja.html