Krzysztof Ronka - napisał


Pozwalam sobie na otwarcie nowego tematu, gdzie będziemy wymieniać się informacjami z naszych internetowych poszukiwań oraz przywołanych z pamięci a dotyczących placu Żelaznej Bramy i jego najbliższych okolic, do których zaliczam nieistniejące już dzisiaj ulice Rynkowa (Gnojna), Skórzana, Graniczna, bazar Janusza, Wielopole.

Właściwie do powyższego kroku zainspirował mnie tekst autorstwa Przemysława Burkiewicza wyciągnięty z archiwum Expressu Wieczornego
1 ,
a który serdecznie polecam Koleżeństwu. Jednocześnie przedstawiam poniżej kilka interesujących fragmentów z powyższego felietonu.

Ulica Rynkowa pierwotnie nazywała się Gnojna. Wiodła od Grzybowskiej do Gościnnego Dworu. Narodziła się w wieku XVIII, a w 1770 roku zgodnie z ustaleniem Komisji Brukowej, której przewodził marszałek Franciszek Bieliński, została uregulowana i wybrukowana kamieniem. Otrzymała też oficjalną nazwę – Gnojna – która staraniem mieszkańców została przemianowana na Rynkową około 1900 roku. Któż bowiem chciałby mieszkać bądź prowadzić handelek przy ulicy, której nazwa wiąże się z gnojówką?

W pożółkłej teczce, pełnej zakurzonych papierów, znalazłem rachunek z firmy Irmy Jabłońskiej, która prowadziła sklep bławatny przy Rynkowej 11. Niestety, już nie zadzwoni jej telefon, noszący numer 625 – 34. Irma Jabłońska zapewne zginęła w getcie warszawskim. Jej [firma – przyp. KR] nie mieściła się jednak od frontu budynku, jak to bywało na innych ulicach w okolicy, ale wewnątrz. Wiemy na pewno, że zajmowała jeden z lokali kamienicy. Zarządcą budynku i obszernego podwórza, na którym urządzono targowisko, był żydowski kupiec Adolf Janasz. Zorganizowany przez niego plac handlowy nazwano „Bazarem Janasza”.

Jeszcze w 1966 roku na rogu poszerzonej po wojnie Królewskiej wznosiła się parterowa ruina, pozostałość po wysokiej niegdyś kamienicy nr 4. W piętrowej, ceglanej ruderze mieściły się dwa zakłady. Pierwszym było jedno ze starszych warszawskich przedsiębiorstw wulkanizacyjnych, zaś drugim – firma „Świeże robaki”. Jak podaje Jerzy Kasprzycki, na gnijącym mięsie i papce z mąki, hodowane były białe robaki. Dwie starsze panie, które prowadziły interes, miały ponoć swoich wiernych klientów, rozmiłowanych w wędkarstwie, którzy na Rynkową przyjeżdżali z najdalszych krańców Warszawy. Przynęta, której sposób przygotowania był rzekomo strzeżony patentami, pakowana była „na kwaterki”.

W 1966 roku poza szczątkami domu nr 4, zachowało się także kilkaset metrów jezdni brukowanej „kocimi łbami”. Rysownik Marian Stępień na obrazku ilustrującym okolicę zamieścił także widok dwóch solidnych, przedwojennych latarń typu pastorał. Niestety, i one zostały usunięte podczas budowy bloków, choć zdołały zagrać w filmie „Dzięcioł” (1970) z Wiesławem Gołasem w roli głównej. Niestety, do dziś nie zachował się nawet zarys przebiegu tej ważnej dla historii miasta ulicy.

Jeszcze w 1966 roku na rogu poszerzonej po wojnie Królewskiej wznosiła się parterowa ruina, pozostałość po wysokiej niegdyś kamienicy nr 4. W piętrowej, ceglanej ruderze mieściły się dwa zakłady. Pierwszym było jedno ze starszych warszawskich przedsiębiorstw wulkanizacyjnych, zaś drugim – firma „Świeże robaki”. Jak podaje Jerzy Kasprzycki, na gnijącym mięsie i papce z mąki, hodowane były białe robaki. Dwie starsze panie, które prowadziły interes, miały ponoć swoich wiernych klientów, rozmiłowanych w wędkarstwie, którzy na Rynkową przyjeżdżali z najdalszych krańców Warszawy. Przynęta, której sposób przygotowania był rzekomo strzeżony patentami, pakowana była „na kwaterki”.
W 1966 roku poza szczątkami domu nr 4, zachowało się także kilkaset metrów jezdni brukowanej „kocimi łbami”. Rysownik Marian Stępień na obrazku ilustrującym okolicę zamieścił także widok dwóch solidnych, przedwojennych latarń typu pastorał. Niestety, i one zostały usunięte podczas budowy bloków, choć zdołały zagrać w filmie „Dzięcioł” (1970) z Wiesławem Gołasem w roli głównej. Niestety, do dziś nie zachował się nawet zarys przebiegu tej ważnej dla historii miasta ulicy.

1Żródło

Archiwum Expressu Wieczornego http://exmedia.pl/newsy/upload/fullnews.php?id=384