Hale Mirowskie - cudowne ocalenie Tomasz Urzykowski 2002-04-19
Pół wieku temu omal ich nie rozebrano. Kolidowały bowiem z planami odtworzenia barokowej Osi Saskiej. Planów na szczęście nie zrealizowano. Hale Mirowskie (hale, bo nie zapominajmy o tej kojarzonej z Gwardią) ocalały i są dziś symbolem al. Jana Pawła II.

Zanim w latach 1899-1901 zbudowano dwie bliźniacze hale, w ich miejscu stały XVIII-wieczne Koszary Mirowskie. Wojsko dawno je zresztą opuściło, a okolica między pl. Mirowskim i pl. Żelaznej Bramy zmieniła się w prawdziwe centrum handlowe miasta. Wybór miejsca pod hale targowe był więc doskonały.

Rolę inwestora przyjął na siebie magistrat, ale o pomoc w finansowaniu budowy poprosił bogatą burżuazję i arystokrację (m.in. Leopolda Kronenberga i Ksawerego Branickiego). Koszt przedsięwzięcia był niebagatelny - wyniósł blisko 1,5 mln rubli.

Twórcy hal - arch. Ludwik Panczakiewicz i inż. Bolesław Miłkowski - skorzystali z wykonanych wcześniej planów Stefana Szyllera. Budowle oparli na stalowych konstrukcjach, które "ubrali" w eklektyczny kostium nawiązujący do architektury romańskiej, okładając elewacje barwną cegłą klinkierową. Ich dzieło jednym kojarzyło się średniowieczną warownią, innym z dworcem kolejowym.

Po otwarciu Hale Mirowskie stały się największym obiektem handlowym w Warszawie. Mieściło się w nich około 400 stoisk. We wschodnim budynku handlowano głównie serem, mlekiem i jajami, w zachodnim skupił się handel mięsem i rybami. W takim kompleksie nie mogło zabraknąć kabin chłodniczych, urządzeń do wyrobu sztucznego lodu, czy basenów dla ryb.

Podczas gdy wielość hal budziła podziw, ich wygląd wywoływał falę krytyki. Mówiono, że brak im urody i stylu. Dyskusja o formie architektonicznej budowli nasiliła się zaraz po wojnie, gdy oba obiekty były poważnie zniszczone. Zastanawiano się, czy je odbudowywać. A jeśli tak, to w jakiej formie? Chciano je przekształcić w duchu socrealizmu, ale w końcu przywrócono im pierwotny wygląd. Choć nie do końca. Fasadę odbudowywanej już na początku lat 60. zachodniej hali (od strony al. Jana Pawła II) zeszpecono stalowo-szklaną dobudówką.

W Halach Mirowskich nie tylko handlowano. W czasach PRL-u wschodni budynek oddano milicyjnemu klubowi sportowemu "Gwardia". Odbywały się w nim zawody sportowe, zwłaszcza przyciągające tłumy kibiców turnieje bokserskie.