- zobacz na mapie
Ta długa ulica, ciągnąca się od placu Grzybowskiego daleko na Mirów i Czyste, należy do najważniejszych arterii okolicy. Jej znaczenie wzrosło po 1650 r., gdy stała się główną drogą jurydyki Grzybów. Przeszła przez typowe dla dziejów Warszawy fazy zabudowy: w XVIII w. dominowały przy niej drewniane dworki, a w XIX w. w dwóch fazach (1818-1826 i ok. 1900) wzdłuż jej biegu wyrosły kamienice.

Przed 1939 r. była arterią rzemieślniczo-handlową o dużym udziale ludności żydowskiej.

W latach 1940-1942 odcinek na wschód od Żelaznej znajdował się w granicach getta. W 1944 r. zabudowa uległa poważnym zniszczeniom, a po wojnie rozebrano jeszcze kilka cennych obiektów, m.in. w 1946 r. zniknął nieźle zachowany pałacyk znanego architekta Jana Jakuba Gaya (nr 19) z 1841 r., a w 1974 r. podobny los spotkał zupełnie niezniszczoną piękną secesyjną kamienicę Thursza (nr 24) z 1904 r., prawdziwy unikat w Warszawie (zapewne nie pasowała do otaczającego ją osiedla Za Żelazną Bramą).

Obecnie Grzybowska przekształca się szybko w efektowny zespół nowej warszawskiej zabudowy - pną się w górę olbrzymie, wysokie hotele i biurowce, a stara zabudowa ginie w ich cieniu lub jest burzona. Przy Grzybowskiej kilka budynków historycznych przetrwało wojnę głównie dzięki wytrzymałym, stalowym konstrukcjom. Są, to wyliczając kolejno od placu Grzybowskiego: kamienica Stradeckiego (nr 46), samotna i zniszczona, właściwie nieukończona, odkąd w 1939 r. przerwano jej budowę; kamienica Bychowskiego (nr 47) z 1938 r.; kamienica Gurwicza (nr 47a) z 1938 r.; kamienica Gawłowiczów (nr 71) z 1910 r., najstarsza przy Grzybowskiej; kamienica firmy Hurwicz (nr 73) z 1936 r.; kamienica Bermana (nr 90) z 1937 r. oraz kamienica nr 90a z 1937 r.

W nieistniejącej dziś kamienicy nr 54 spędził lata dziecinne Konstanty Ildefons Gałczyński (1905-1953), rodowity warszawiak, w dzieciństwie uczeń trzyklasowej Szkoły Kolejowej przy Chmielnej (uczęszczał do niej, mając dziewięć lat!).            Źródło Pascal
Przed 1939 r. największą warszawską palarnią kawy była firma Pluton. Błękitny neon płonął nad wystawami ponad 20 sklepów firmowych

Trudno się domyślić, że skromny dom na terenie browarów warszawskich przy Grzybowskiej to dawna willa słynnych browarników - rodziny Schiele.

Dom przy Grzybowskiej 46 wybudowany został w 1939 roku tuż przed wybuchem wojny jako dom plombowy. Nie został otynkowany i w takiej postaci dotrwał do dzisiejszego dnia.